
Maciej Stuhr to ceniony polski aktor filmowy i teatralny, syn Jerzego Stuhra, laureat Orła za role w „Drogówce” i „Planie B”. Znany z inteligentnego, często ironicznego stylu bycia i subtelnej charyzmy. Prowadzi również program „Na żywo” w TVN i angażuje się w działalność społeczną.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Męskie ubrania rzadko dają dużo materiału do oceny kolorów. Garnitur, koszula, czasem sweter. U Macieja Stuhra ten skromny zestaw wystarcza, bo jest bardzo konsekwentny. I dużo mówi o jego urodzie.
Na premierach widzę go najczęściej w garniturach w odcieniach szarości i granatu, z chłodnymi koszulami. Poza tym w jego szafie są chłodne szarości, grafit, dymny niebieski, taupe, miękkie błękity i perłowe biele. Złote dodatki pojawiają się rzadko, częściej srebro i platyna.
Czego brakuje? Intensywnych, żywych kolorów oraz ciepłych brązów i khaki. Uważam, że to dobre wybory. Szarość i granat mają podobną siłę co jego twarz, więc garnitur nie przejmuje uwagi. Perłowa biel zamiast czystej nie odcina skóry od kołnierzyka. Grafit to przy okazji dobra lekcja. Przy chłodnej, stonowanej urodzie zastępuje czerń na oficjalne okazje i wygląda równie poważnie.
Skóra Stuhra ma chłodny, różowo-szary podton, bez ciepłego złota. Naturalne włosy mają popielaty ton gdzieś między blondem a brązem, o niskiej intensywności i bez miodowych refleksów. Oczy są niebiesko-szare, miękkie w wyrazie.
Kontrast między tymi cechami jest niski. Wszystko w jego urodzie jest stonowane. Na tej podstawie widzę u niego Zgaszone Lato. Brak wyraźnej intensywności odsuwa typy zimowe i Chłodne Lato.
Taupe w jego szafie i miękkość całej urody mogą podsuwać Zgaszoną Jesień. Ten typ jest równie stonowany. Różni się ciepłem, a ciepła u Stuhra nie widzę ani w skórze, ani we włosach.
Taupe to kolor graniczny, noszą go oba typy, więc sam niczego nie dowodzi. Dobrym sprawdzianem jest dopiero khaki. Zgaszona Jesień wygląda w nim naturalnie. U Stuhra khaki praktycznie nie występuje, tak samo ciepłe brązy i złoto. Wybiera szarość, grafit i srebro. To wybory osoby z chłodną urodą.
Z palety wzięłabym dla niego trzy kolory, które wniosłyby więcej barwy do jego szarości, bez utraty spokoju:
Gorzka czekolada to ciepły, bardzo ciemny brąz. Przy jego popielatych włosach wyglądałaby jak obcy element, a skóra traciłaby różowy ton na rzecz szarości. Ciepłe brązy są zresztą nieobecne w jego garderobie. Gdy potrzebuje ciemnego koloru, grafit i granat robią to samo bez ciepła.
Pomidorowa to czysta, ciepła czerwień. Przy niskim kontraście jego twarzy byłaby najmocniejszym punktem na zdjęciu. Oko patrzącego trafiałoby najpierw w koszulę.
Masz chłodną cerę, popielate włosy i oczy, w których niebieski miesza się z szarością? Jego szafa daje Ci kilka gotowych wskazówek:
Test przy lustrze: przyłóż do twarzy brudny róż, a potem pomidorową czerwień. Przy której skóra wygląda zdrowiej, a przy której blado? Więcej przeczytasz w poradniku kolory do zimnego podtonu. Jeśli wciąż się wahasz, analiza kolorystyczna rozstrzygnie to na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →