
Aleksandra Kwaśniewska to polska dziennikarka, prezenterka i osobowość medialna, córka byłego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego i Jolanty Kwaśniewskiej. Współpracowała z TVN, prowadziła programy podróżnicze i lifestyle'owe, a obecnie jest aktywną influencerką w mediach społecznościowych. Znana jest z wyważonego, eleganckiego wizerunku oraz zaangażowania w działalność charytatywną fundacji „Porozumienie bez Barier”.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Taupe i blond to połączenie, które często widzę u typów jesiennych. Dlatego przy Aleksandrze Kwaśniewskiej zadaję sobie najpierw jedno pytanie: czy w jej urodzie jest ciepło? Na publicznych zdjęciach odpowiedź brzmi: nie. Reszta tej oceny wynika z tego jednego wniosku.
Zgaszona Jesień jest równie stonowana i też dobrze wygląda w taupe. Taupe sam w sobie niczego nie rozstrzyga. Ma w sobie i szarość, i brąz, więc dobrze wygląda w nim wiele stonowanych typów. Rozstrzyga to, co dzieje się z twarzą obok niego. Dzieli je temperatura. Tamten typ ma ciepło w skórze i we włosach, u Kwaśniewskiej go nie znajduję.
Trzy rzeczy przechylają szalę na chłód:
Gdyby była jesienią, właśnie te ziemiste kolory ożywiałyby jej twarz. Tymczasem ona po nie nie sięga, a w chłodnych, przygaszonych wygląda spokojnie i naturalnie.
Oczy są szaroniebieskie, o miękkim tonie. Opalenizna zostaje neutralna. Włosy mają niską intensywność. Kontrast między skórą, włosami i oczami jest bardzo niski, więc żaden element nie dominuje.
Taki zestaw czytam jako lato: chłodne, ale bez ostrości. Brakuje wyraźnej chłodnej intensywności, dlatego wybieram wersję zgaszoną, czyli Zgaszone Lato.
Jej stylizacje to potwierdzają. Nosi pudrowe róże, taupe, mlecznoszare neutralne, ugaszone błękity i delikatne lawendy. Do tego srebro i platyna. Każdy z tych kolorów ma w sobie szarość, tak jak jej oczy. Dzięki temu ubranie nie odciąga uwagi od twarzy.
Fuksja należy do kolorów, których u niej prawie nie ma. Przy jej twarzy zrobiłaby dwie rzeczy. Róż w ubraniu byłby dużo mocniejszy niż róż w cerze, więc skóra wyglądałaby przy nim na szarą. A wzrok patrzącego zatrzymywałby się na bluzce, a nie na twarzy. Jeśli róż, to pudrowy, który już nosi.
Czarny działa inaczej, ale kończy się podobnie. Przy popielatym blondzie tworzy twardą krawędź, której w jej urodzie nie ma. Kontrast stroju staje się dużo większy niż kontrast twarzy. Twarz wygląda wtedy bledziej i surowiej.
Czerń łatwo u niej zastąpić, bo paleta ma trzy ciemniejsze niebieskie o różnej głębi:
Stalowy jest z tej trójki najjaśniejszy, więc sprawdzi się tam, gdzie granat byłby za ciężki, na przykład w letnim płaszczu.
Twój blond nie ma ani miodu, ani miedzi, a oczy raz wyglądają szaro, raz niebiesko? Zrób trzy proste testy:
Jeśli granat i stalowy wygrywają, idziesz jej śladem. Więcej pomysłów znajdziesz w poradniku kolory dla szarych oczu. Czy jesteś bliżej lata, czy jesieni, analiza kolorystyczna pokaże na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →