
Katarzyna Zielińska to polska aktorka, kojarzona przede wszystkim z rolą Marysi Rogowskiej-Lubicz w serialu „Barwy szczęścia”, w którym występuje od 2007 roku. Występowała również w licznych komediach i programach rozrywkowych, zwyciężając między innymi w „Tańcu z Gwiazdami”. Słynie z energii, naturalnego wdzięku i ciepłego wizerunku medialnego.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
U Katarzyny Zielińskiej wszystko zaczyna się od włosów. Ich odcień jest miedziano-karmelowy i należy do najbardziej rozpoznawalnych w polskim show-biznesie. Taka miedź to klasyczny znak jesieni. W chłodnych typach takiego odcienia nie spotykam.
Reszta twarzy potwierdza ten trop. Podton skóry jest wyraźnie ciepły, brzoskwiniowo-złocisty, a latem pojawiają się piegi. Oczy są zielono-piwne, z bursztynowymi refleksami. Intensywność całości jest średnia do wysokiej, ciepło jest wyraźne i nic w tej urodzie nie ciągnie w szarość. Przy tak wyraźnych włosach ubranie nie musi niczego dodawać. Ma tylko nie przeszkadzać miedzi.
W jej stylizacjach dominują ciepłe, nasycone barwy: rdzawe pomarańcze, terakota, ciepłe brązy, butelkowa i oliwkowa zieleń, musztarda i kremowe biele. Biżuteria jest złota i bursztynowa.
Najwięcej uczy mnie u niej czerń. Pojawia się sporadycznie i za każdym razem potrzebuje „rozgrzania”, złotymi dodatkami albo miedzianym makijażem. Bez tego czarny kolor jest ciemniejszy niż cokolwiek w jej twarzy. Włosy tracą przy nim blask, a piegi wyglądają na bardziej rozrzucone, niż są. Złoto i miedź przy twarzy robią to, czego sama czerń nie potrafi: dodają ciepła tam, gdzie patrzy się najpierw.
Zamiast rozgrzewać czerń, lepiej od razu sięgnąć po ciemny kolor, który ma ciepło w sobie. Z palety Ciepłej Jesieni wybrałabym dla niej trzy:
Każda z tych par ma w sobie ciemność, której szuka się w czerni, ale nie gasi karmelu we włosach.
Śnieżna biel to najjaśniejsza, lekko niebieskawa biel. Przy brzoskwiniowej skórze z piegami tworzy ostry skok jasności, którego ta twarz naturalnie nie ma. Biel świeci, a skóra obok niej wygląda na bardziej czerwoną. Piegi odcinają się od tła jak kropki na kartce.
Zielińska w swoich stylizacjach wybiera kremowe biele i to jest właściwy kierunek. Kremowy odcień ma odrobinę żółci, więc skóra i biel stoją obok siebie bez zgrzytu.
Zieleń oliwkowa, ciepłe brązy i piegi mogą przywodzić na myśl Zgaszoną Jesień. Ten typ ma jednak kolory przykurzone i miękkie. U Zielińskiej barwy są nasycone, a miedź we włosach świeci, więc stonowana paleta by ją przygasiła. Najlepiej widać to przy oliwkowej zieleni, którą nosi. U niej oliwka wygląda soczyście, a nie szaro, bo obok stoi nasycona miedź.
W drugą stronę też się nie da. Ciemna Jesień potrzebuje więcej głębi, niż daje karmelowa miedź przy brzoskwiniowej cerze. Stawiam na Ciepłą Jesień.
Masz miedziane albo karmelowe włosy, piegi latem i skórę, która w słońcu robi się złota, a nie różowa? Sprawdź przy lustrze w dziennym świetle:
Jeśli wygrywa krem, brąz i złoto, Twój podton jest najpewniej ciepły. Więcej o tym, jak z nim pracować, przeczytasz w poradniku kolory do ciepłego podtonu. Czy to Ciepła Jesień, czy inny ciepły typ, analiza kolorystyczna rozstrzygnie na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →