
Dorota Wellman to polska dziennikarka, reporterka i osobowość telewizyjna, przez wiele lat współprowadząca „Dzień Dobry TVN” u boku Marcina Prokopa. Słynie z ciepłej, empatycznej osobowości, charakterystycznego głosu i umiejętności prowadzenia trudnych rozmów. Jest również autorką książek, działaczką społeczną i konferansjerką licznych wydarzeń kulturalnych i charytatywnych.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Czerń u Doroty Wellman się pojawia, ale prawie nigdy sama. Na zdjęciach widzę ją ze złotą biżuterią, z miedzianym makijażem albo we wzorach w jesiennych odcieniach. Dla mnie to najciekawszy trop w jej wizerunku. Kolor spoza palety może zostać w szafie, jeśli bliżej twarzy stoi coś ciepłego.
Na co dzień jej barwy są mocno nasycone: rdzawy pomarańcz, terakota, musztarda, butelkowa i oliwkowa zieleń, kasztan oraz głębokie brązy. Biżuteria jest złota i bursztynowa, srebro ustępuje jej miejsca. Chłodnych pasteli, czystych błękitów i lodowatych odcieni w jej garderobie praktycznie nie ma.
Najmocniejszy sygnał to włosy. Wellman ma jeden z najbardziej rozpoznawalnych miedziano-rudych odcieni w polskiej telewizji, a taka rudość to podstawowy znak jesieni. Podton skóry jest brzoskwiniowo-złocisty. Do tego piegi i ciepłe rumieńce.
Oczy są zielono-piwne, z bursztynowymi refleksami. Całość ma wysokie nasycenie. Kolor w jej urodzie jest pełny i wyraźny, dlatego ubrania o słabej sile po prostu przy niej znikają. Tak wyraźna rudość sama jest akcentem, więc ubranie ma ją wspierać, a nie z nią konkurować.
Zieleń leży naprzeciw rudości, więc przy zielonym ubraniu włosy wyglądają na jeszcze bardziej miedziane. Z palety Ciepłej Jesieni wybrałabym dla niej trzy kolory i zestawiła je tak:
| Para | Dlaczego działa przy jej urodzie |
|---|---|
| Malachit z rdzawym pomarańczem | głęboka zieleń z nutą błękitu kontrastuje z włosami, rdza powtarza ich kolor |
| Musztarda z kasztanowym brązem | musztarda podbija złoto w skórze, kasztan daje ciemną bazę zamiast czerni |
| Bursztyn przy twarzy z oliwkową zielenią | bursztyn łapie refleksy w oczach, oliwka uspokaja całość |
Bursztyn dobrze sprawdza się też w biżuterii, którą i tak nosi. Wtedy ubranie może być w malachicie, a ciepło przy twarzy daje sam kamień.
Szmaragdowa stoi na palecie tuż obok malachitu, a działa inaczej. Jest czystsza i bardziej jaskrawa, bez przygaszenia. Przy tak nasyconej urodzie to za dużo chłodnego blasku. Zieleń wysuwa się przed twarz, a rudość zaczyna z nią rywalizować zamiast odpoczywać.
Fuksja to chłodny, jaskrawy róż. Z rudymi włosami i ciepłymi rumieńcami daje trzy różne odcienie czerwieni na jednej twarzy. Rumieńce przy fuksji mogą wyglądać na podrażnienie, a piegi na przypadkowe plamki.
Oliwka, kasztan i ziemiste brązy w jej szafie mogą podsuwać Zgaszoną Jesień. Tamten typ ma jednak urodę miękką, stonowaną, lekko przydymioną. U Wellman wszystko jest pełne: rudość świeci, rumieńce są wyraźne, kolor oczu też. Stonowane barwy by ją przygasiły. Najlepiej widać to w zieleni. Butelkowa i oliwkowa, które nosi, są u niej nasycone, a nie szarawe.
Letnie typy odpadają jeszcze prościej. Nie widzę w jej skórze chłodnego, porcelanowego tonu. Dlatego stawiam na Ciepłą Jesień.
Masz rude albo miedziane włosy, piegi i rumieńce w kolorze moreli? Zrób przy lustrze taki test, w dziennym świetle i bez makijażu, bo miedziany makijaż sam ociepla twarz:
Jeśli w każdej parze wygrywa ciepła wersja, zajrzyj do poradnika kolory dla rudych włosów. A gdy nie masz pewności, czy Twoja rudość jest pełna, czy przygaszona, analiza kolorystyczna rozstrzygnie to na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →