
Julia Wieniawa-Narkiewicz to polska aktorka, piosenkarka i osobowość medialna młodego pokolenia. Karierę zaczęła jako nastoletnia aktorka serialowa, dziś łączy role filmowe i telewizyjne z muzyką i kampaniami modowymi. Należy do najczęściej obserwowanych polskich celebrytek w mediach społecznościowych.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Mięta, brzoskwinia, koral. Kiedy przeglądam zdjęcia Julii Wieniawy, kolory w jej stylizacjach są pierwszą wskazówką. Szarości i ziemi jest w nich niewiele. Widzę barwy, które wyglądają, jakby ktoś podkręcił im jasność.
W jej stylizacjach dominują koralowy, ciepły kobalt, jasna mięta, brzoskwinia, ciepły żółty i kremowa biel. Do tego złota biżuteria i metaliki w ciepłym tonie. Po ziemiste odcienie i ciężką czerń sięga rzadko.
Ta szafa pasuje do jej twarzy. Brzoskwinia i koral powtarzają ton skóry. Ciepły kobalt łapie kolor oczu. Złoto przedłuża połysk włosów. Ciężka czerń przy jasnym blondzie i jasnych oczach zrobiłaby coś odwrotnego: dociążyła dół twarzy i przygasiła resztę.
Cera Wieniawy jest jasna i świetlista, z ciepłym, brzoskwiniowym podtonem. Włosy to ciepły, miodowy blond z lekkim złotem. Oczy są bardzo jasne i intensywnie niebieskie.
Kontrast jest średnio wysoki. Nie robią go ciemne włosy, bo tych tu nie ma. Robi go tęczówka: jasna, ale nasycona, wyraźnie odcięta od ciepłej karnacji. To właśnie ta nasycona jasność przesuwa ją w stronę Czystej Wiosny.
Jasny blond, jasna cera, jasne oczy. Na pierwszy rzut oka to opis Jasnej Wiosny. Tamten typ ma jednak niski kontrast i delikatne, pastelowe barwy w twarzy. U Wieniawy oczy są za mocne, żeby tak ją opisać. Są jasne, ale przede wszystkim intensywne.
Wykluczam też typy po stronie przygaszonej. Zgaszone Lato i Zgaszona Jesień mają w urodzie miękkość i szarość, której u niej nie widzę. Ciemna Zima odpada przez ciepło i jasność.
Oba kolory mają w sobie szarość i oba są chłodne. Przy bardzo jasnych, nasyconych oczach działają jak kopia z niższą rozdzielczością.
Lawenda zabiera ciepło skórze. Brzoskwiniowy ton zaczyna wyglądać na blady, a złoto we włosach traci połysk.
Gołębi błękit jest groźniejszy, bo wydaje się pokrewny jej oczom. To jednak błękit przygaszony. Obok czystej tęczówki wygląda na sprany i ciągnie całą twarz w szarość. Zamiast podkreślić oczy, konkuruje z nimi i przegrywa.
Z palety Czystej Wiosny wybrałabym dla niej trzy barwy spoza jej obecnych ulubionych:
Mięta, którą już nosi, to jaśniejszy krewny tych zieleni. Szmaragd i trawiasta dają jej więcej siły.
Przy niebieskich oczach zieleń robi coś ciekawego. Nie powtarza koloru tęczówki, tylko stoi obok niego jako sąsiad. Dzięki temu błękit wydaje się czystszy, a złoto we włosach cieplejsze. To dobra alternatywa dla kobaltu, który Wieniawa już dobrze zna.
Masz ciepły blond i jasne, ale wyraźne oczy? Zrób trzy próby przy oknie:
Pomysły na kolory do ciepłego blondu znajdziesz w poradniku kolory dla miodowego blondu. Czy Twój kontrast wystarcza na Czystą Wiosnę, analiza kolorystyczna rozstrzygnie na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →