
Joanna Krupa to polsko-amerykańska modelka, osobowość telewizyjna i prowadząca, której kariera rozwinęła się przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Pojawiała się w „Real Housewives of Miami”, „Dancing with the Stars” i sesjach dla magazynów takich jak Maxim czy Playboy. W Polsce kojarzona jest z udziałem w programach „Top Model” i „Project Runway” jako jurorka. Aktywnie angażuje się w prawa zwierząt i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek na świecie.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Opalenizna potrafi zmylić. Gdy skóra robi się miedziana, łatwo uznać, że typ jest mocniejszy i cieplejszy, niż jest naprawdę. Joanna Krupa to dobry przykład, bo jej jasna skóra opala się na miedziany ton.
Cera Krupy jest jasna i świetlista, z wyraźnie ciepłym, brzoskwiniowo-złocistym podtonem. Opala się łagodnie, na miedziany ton, i nie pojawiają się w niej chłodne róże. To pierwszy sygnał, że patrzę na ciepły typ.
Włosy to ciepły, jasny blond z miodowymi i karmelowymi refleksami. W słońcu wychodzą z nich złote tony. Oczy są niebieskie, z ciepłym błyskiem i subtelną ciepłą obwódką wokół tęczówki. Tej obwódki szukam zawsze, bo odróżnia jasną wiosnę od lodowatego spojrzenia zimowych typów.
Mimo opalenizny kontrast i intensywność zostają niskie. Jasne włosy, jasne oczy i ciepła skóra nie tworzą ostrych granic.
Miedź w opaleniźnie i złoto we włosach mogą podsuwać Ciepłą Wiosnę. Tamten typ jest jednak bardziej nasycony. Jego kolory mają więcej mocy, a uroda więcej głębi. U Krupy wszystko pozostaje jasne i delikatne, także po opaleniu. Opalenizna zmienia odcień skóry, ale nie zmienia koloru oczu ani refleksów we włosach. Dlatego to na nie patrzę, gdy oddzielam jasną wiosnę od ciepłej.
O Jasnej Wiośnie przesądza właśnie ta jasność połączona z ciepłem. Chłodne Jasne Lato odpada przez brak różowego podtonu, a Czysta Wiosna przez zbyt niski kontrast.
W stylizacjach Krupy widzę dwa światy. Na co dzień i w sesjach przeważają jasne, ciepłe pastele: brzoskwinia, koral, ciepły róż, jasny karmel, ciepłe kremy, jasne żółcienie i miętowe akcenty, do tego bursztyn. Złota biżuteria dominuje.
Na czerwonym dywanie czasem pojawia się głęboka czerń, kobalt albo fuksja. To wybór sceniczny. Mocny kolor przyciąga fotoreporterów, ale przy jej urodzie odbiera twarzy pierwszy plan. Kolor ubrania jest tłem, a nie tematem zdjęcia.
Czerń działa na nią jak ciemna rama wokół jasnego obrazka. Opalenizna na jej tle wygląda na mocniejszą i mniej równą, a miodowe refleksy tracą połysk.
Zgniła zieleń jest zdradliwa, bo wydaje się ciepła. Jest jednak brudna i przygaszona. Przy miedzianej skórze wyciąga z niej żółtawo-szary odcień, jakby cera była zmęczona, a nie opalona.
W zamian dałabym jej żółcie i zielenie z jej palety, czyste i jasne:
Twoja skóra latem robi się miedziana, a włosy jaśnieją? Sprawdź, czy opalenizna nie myli Cię co do typu. Zrób dwie próby, jedną zimą, drugą latem:
Jeśli wyniki zimą i latem są takie same, masz mocny sygnał. Więcej o jasnych włosach przeczytasz w poradniku jakie kolory pasują do blond włosów. Gdy nadal nie wiesz, analiza kolorystyczna rozstrzygnie to na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →