
Joanna Koroniewska to polska aktorka, znana przede wszystkim z roli Małgosi Mostowiak w serialu „M jak miłość”, w którym występuje od 2000 roku. Jest również aktywną influencerką lifestyle'ową; wraz z mężem Maciejem Dowborem prowadzą popularne kanały w mediach społecznościowych poświęcone codziennemu życiu rodzinnemu. Pojawiała się też w licznych programach rozrywkowych, między innymi w „Tańcu z Gwiazdami”.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Niebieskie oczy i jasny blond to zestaw, który wiele kobiet od razu zapisuje do lata. U Joanny Koroniewskiej też łatwo się na to nabrać. Gdy patrzę dłużej na jej publiczne zdjęcia, widzę coś, co zmienia kierunek: ciepło, które siedzi w skórze i we włosach.
Oczy Koroniewskiej są niebieskie, ale nie lodowate. Mają jasny, ciepły błysk. To ważne, bo chłodny błękit zwykle idzie w parze z chłodną cerą, a tutaj tak nie jest.
Cera jest jasna i świetlista, z brzoskwiniowo-złocistym podtonem. Opala się łagodnie i nawet opalona zachowuje ciepły ton. Włosy to jasny, ciepły blond z miodowymi i karmelowymi refleksami. Na zdjęciach w słońcu wyraźnie się rozjaśniają.
Najwięcej mówi mi jednak relacja między tymi cechami. Włosy, oczy i skóra leżą blisko siebie w jasności, więc kontrast jest niski. Nic w tej twarzy nie krzyczy. Tak wygląda Jasna Wiosna.
W stylizacjach Koroniewskiej widzę konsekwencję. Brzoskwinia, koral, kremowa biel, jasny karmel, do tego miętowe i jasnożółte akcenty. Latem i wiosną dominują pastele oraz ciepłe, pudrowe róże.
Ten zestaw działa, bo powtarza to, co już jest w jej twarzy. Brzoskwinia oddaje podton skóry, karmel oddaje refleksy we włosach. Złoto wzmacnia ciepło zamiast z nim walczyć. Mięta i jasna żółć pełnią rolę akcentu. Dodają świeżości, a nie ciągną twarzy w żadną stronę.
Rzadziej pojawia się czerń z bielą albo kobalt. Wtedy zwykle towarzyszy im delikatny makijaż i ciepłe dodatki. To rozsądny ruch, bo sam kontrast bieli z czernią jest dużo mocniejszy niż jej uroda.
Czerń przy tak jasnej twarzy robi dziurę. Ciemna plama pod brodą ściąga wzrok w dół, a skóra obok wygląda bladziej. Miodowy blond traci blask, bo nie ma się od czego odbić.
Gorzka czekolada wydaje się łagodniejsza, ale przy Koroniewskiej problem jest ten sam. Jest głęboka i ciężka. Karmelowe refleksy we włosach zlewają się z nią w jedną ciemną masę.
W tę rolę wstawiłabym jej niebieskie odcienie, bo podbijają kolor oczu:
Właśnie błękitne pastele podsuwają pomyłkę. Jasne Lato też jest jasne, delikatne i dobrze znosi niebieski. Tamten typ nie ma jednak złota ani w skórze, ani we włosach. U Koroniewskiej cera jest brzoskwiniowa, a refleksy miodowe. Dlatego złota biżuteria wygląda na niej naturalnie, a nie jak doklejona.
Z drugiej strony niski kontrast odsuwa ją od Czystej Wiosny, która potrzebuje dużo mocniejszych barw.
Masz jasne włosy z ciepłym refleksem i niebieskie oczy? Sprawdź przy lustrze w dziennym świetle, najlepiej bez makijażu, bo podkład potrafi ukryć różnicę:
Jeśli ciepła, jasna wersja wygrywa, jesteś bliżej Wiosny niż Lata. Więcej pomysłów na błękity znajdziesz w poradniku kolory dla niebieskich oczu. Gdy wynik nie jest oczywisty, analiza kolorystyczna rozstrzygnie to na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →