
Maja Sablewska to polska stylistka, jurorka programów modowych i osobowość telewizyjna, znana z udziału w „Top Model” oraz autorskiego programu „Sablewska od stylu”. Współpracowała stylistycznie z największymi gwiazdami polskiej sceny muzycznej, między innymi z Dodą. Jest również influencerką beauty i autorką książek o modzie.
To ocena redakcyjna na podstawie publicznie dostępnych zdjęć, a nie analiza wykonana z udziałem tej osoby.
Na zdjęciach Mai Sablewskiej najpierw patrzę na włosy. Są tak ciemne, że w cieniu uchodzą za czarne. Dopiero w świetle pojawia się ciepły, kasztanowy połysk. To jeden szczegół, a przesądza o całej palecie.
Sama czerń włosów podpowiadałaby chłodny typ. Połysk mówi coś innego. Kasztan w pasmach to ciepło, którego zimowe typy nie mają.
Skóra Sablewskiej to potwierdza. Cera jest ciepła, oliwkowo-karmelowa i opala się równo, na bursztynowy brąz. Nie widzę w niej porcelanowego, chłodnego tonu. Oczy są ciemnobrązowe, z intensywnym wyrazem.
Włosy, skóra i oczy mają więc wspólny mianownik. Są jednocześnie ciemne i ciepłe. Tak wygląda Ciemna Jesień. Głębia jest duża, ale nic w tej twarzy nie jest lodowate.
Ciekawie patrzy się na garderobę kogoś, kto dobiera ubrania zawodowo. W stylizacjach Sablewskiej wracają burgund, butelkowa zieleń, czekoladowy brąz, terakota, głęboka musztarda i ciepła czerń. Przy twarzy nosi złoto i bursztyn, srebro przegrywa.
Każdy z tych kolorów ma ciężar zbliżony do jej włosów. Dzięki temu ubranie nie przegrywa z urodą. Bursztyn w biżuterii powtarza ciepły ton opalenizny, więc skóra wygląda zdrowo, a nie na zmęczoną.
Pastele, jasne błękity i chłodne róże w jej szafie praktycznie nie występują. Przy tej intensywności wyglądałyby anemicznie, więc to trafna decyzja.
Z jej palety dołożyłabym trzy ciemne niebieskie. Każdy jest na tyle głęboki, że udźwignie prawie czarne włosy.
Śnieżna biel przy cerze Sablewskiej świeci mocniej niż skóra. Oliwkowy ton zaczyna wtedy wyglądać na żółtawy, a granica między kołnierzykiem a szyją robi się twarda. Mleczna biel robi to samo zadanie bez tego efektu.
Pudrowy róż działa inaczej. Chłodny, jasny róż kładzie na karmelową cerę szarawy nalot, a usta i policzki tracą kolor. Przy tak ciemnych włosach twarz wygląda na bardziej zmęczoną, niż jest.
Na pierwszy rzut oka Sablewska mogłaby uchodzić za Ciemną Zimę. Ciemne oczy, ciemne włosy, mocny wyraz. Ciemna Zima ma jednak chłodną, porcelanową skórę i włosy bez ciepłego refleksu. U Sablewskiej jest odwrotnie, bo cera jest oliwkowo-karmelowa, a w pasmach widać kasztan. Zgaszoną Jesień wyklucza z kolei wysoka intensywność jej barw.
Jeśli Twoje włosy wyglądają na czarne, sprawdź je przy oknie w dzień. Kasztanowy albo miedziany połysk to pierwsza wskazówka. Potem przyłóż do twarzy dwie rzeczy: śnieżnobiałą koszulę i sweter w kolorze kości słoniowej. Przy której skóra wygląda gładziej? Na koniec porównaj złoty i srebrny kolczyk.
Jeśli czerń w szafie zaczyna Cię nudzić, zacznij od granatu. To najłatwiejszy z trzech niebieskich, bo pasuje do brązowych butów i złotej biżuterii, które pewnie już masz. Pruski i atramentowy dołóż później, kiedy zobaczysz, jak granat działa przy Twojej twarzy.
Kasztan we włosach, wygrana kości słoniowej i lepsze złoto to trzy głosy za ciepłą, głęboką paletą. Więcej o tym, co nosić przy takim odcieniu, znajdziesz w poradniku kolory dla kasztanowych włosów. Gdy wynik jest niejasny, analiza kolorystyczna rozstrzygnie to na Twoich zdjęciach.
Sprawdź na swoich zdjęciach, w których kolorach wyglądasz najlepiej, a które lepiej odsunąć od twarzy.
Zrób analizę kolorystyczną →